Aktualności

 

Życzenia wielkanocne

„ Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem
Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł,
żyć będzie na wieki”
(J 11,25-26)

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzymy miłości,
która jest ważniejsza od wszelkich dóbr  
oraz zdrowia, które pozwala przetrwać najgorsze.
Niech Zmartwychwstały Chrystus przyniesie
wiarę i nadzieję w lepsze jutro,
niech daje nam moc do przezwyciężenia
wszelkich trudności.

Grażyna Godlewska
ks.Sławomir Tykarski
oraz Współpracownicy
Diecezjalnego Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego
w Toruniu

Wielkanoc 2020 r.

 


 

 

 

KORONAWIRUS – JAK POMÓC DZIECKU OSWOIĆ LĘK?

 

Obudziliśmy się któregoś dnia i dotarła do nas informacja, że w Polsce mamy pierwszy przyp
adek koronawirusa. Po kilku dniach okazuje się, że zmarła pierwsza osoba nim zarażona.
Z każdym dniem liczba zarażonych i ofiar rośnie, a w nas coraz więcej smutku, niepokoju,
panicznego strachu czy jakiś innych emocji.
Informacje te stają się wyzwaniem dla nas dorosłych. Są tacy pośród nas, którzy całkiem dobrze radzą sobie w nowej sytuacji i tacy, których dopadł totalny paraliż. Ci pierwsi, jeśli muszą, chodzą normalnie do pracy, a jeśli nie to pracują zdalnie pozostając w domach, umieją zorganizować sobie czas na odpoczynek i możliwą (jak na te czasy) rozrywkę… Ci drudzy siedzą przed telewizorem albo komputerem i nerwowo przerzucając programy z jednego kanału informacyjnego na inny albo skacząc z jednej strony internetowej na inną, szukają nowych informacji na temat objawów zarażenia, strat gospodarczych, liczby zarażonych i ofiar…
To o nas… A co z naszymi dziećmi i naszą młodzieżą, którzy również muszą odnaleźć się w nowej sytuacji. Nagle okazało się, że to, co do tej pory było konieczne, już takim wcale nie jest. Otóż: nie trzeba wstawać wcześnie rano i chodzić do szkoły, nie trzeba popołudniu siedzieć nad lekcjami i uczyć się, nie można odwiedzić ukochanej babci czy dziadka… A po kilku dniach… Trzeba wdrożyć się w nauczanie przez Internet, samemu (lub jeśli to możliwe z pomocą rodziców) zgłębiać tajniki wiedzy, która nie zawsze jest łatwa do zgłębienia, nie można wyjść na spacer czy na boisko pograć z kolegami w piłkę, w zasadzie to niewiele można…
I dziecko czy młody człowiek zadają sobie pytanie: dlaczego tak się dzieje? Młodzież pewnie więcej wie i lepiej rozumie całą sytuację, bardziej samodzielnie potrafi organizować sobie czas i znajdować rozrywki. Choć i znajdują czasem rozwiązania mało godne pochwały, jak np. organizowanie „korona-party”. Gorzej natomiast jest z dziećmi. One w większości liczą na pomoc w przetrwaniu tego trudnego czasu na nas dorosłych. I o ile na początku jakoś dawaliśmy sobie radę (lepiej lub gorzej), to z każdym dniem może być coraz trudniej. Rodzice przysłowiowo stają na głowie i może już po kilku dniach załamują ręce z bezradności wobec nowej sytuacji.
Co jest ważne?
Otóż, po pierwsze, należy zachować spokój i (przynajmniej próbować) kontrolować swoje zachowania. Może już kolejny dzień jesteście ze sobą 24 godziny na dobę. Staracie się dobrze zorganizować swoje życie domowe i zawodowe zapewniając także dziecku/dzieciom możliwe komfortowe warunki do w miarę normalnego funkcjonowania. A w zamian spotykacie się z rozdrażnieniem, niezadowoleniem, frustracją z ich strony. To może w nas budzić podobne emocje.
Albo może być na odwrót: Wasze negatywne emocje oddziaływują na dzieci. Oczywiste jest to, że jesteśmy zaniepokojeni całą sytuacją, bo destabilizuje ona naszą codzienność, ale dzielenie się tym z dziećmi jest najczęściej dolewaniem oliwy do ognia. Starajmy się zatem przeżywanymi obawami dzielić z innymi dorosłymi nie włączając do tych rozmów dzieci.
Jednak nie uniknione jest to, że w świecie, w którym wszyscy wszystko i bardzo szybko wiedzą także do naszych dzieci będą docierać niepokojące informacje. Bo z włączonego telewizora będą dobiegać wiadomości i obrazy nie tylko niepokojące, ale i przerażające. A dziecko, jak to ma w naturze, będzie o to pytać. Najgorszym z rozwiązań będzie udawanie, że nic złego się nie dzieje! Trzeba spróbować jak najdelikatniej powiedzieć o zagrożeniu, które dotyka ludzi na całym świecie. Nie demonizujmy wirusa, bo on sam w sobie jest wystarczająco straszny. A kiedy dziecko zapyta, co będzie kiedy zachoruje ktoś z bliskich albo ono samo? Wówczas należy spokojnie powiedzieć, że robimy wszystko, żeby takie coś nam się nie przydarzyło, a w przypadku dzieci choroba przebiega bardzo łagodnie i można się z niej wyleczyć!
Zdecydowanie należy uniknąć wszelkiej paniki, zwłaszcza kiedy w rodzinie, a tym bardziej w przypadku dziecka, dostrzeże się jakiekolwiek objawy infekcji. Strach ma wielkie oczy, powiadają. I wyniki prowadzonych pokazują, że na tysiące przeprowadzonych testów niewiele z nich daje pozytywny wynik na koronawirusa. Dlatego, nawet pomimo swoich obaw, nie należy zarażać nimi swojego dziecka!
Ważna jest właściwa organizacja dnia. Siedzenie cały dzień przed telewizorem czy komputerem nie jest na pewno dla dziecka właściwym rozwiązaniem (choć dla wielu pewnie najłatwiejszym!). Na pierwszym miejscu należy zatroszczyć się o to, by dziecko sprostało obowiązkom wypływającym ze szkoły. To do zdalnych lekcji czy zadanych zadań dopasowujemy wszystkie pozostałe aktywności. Musi się znaleźć czas na zabawę, odpoczynek, może krótki spacer, ale i… odpoczynek od siebie! Możecie się umówić, że postaracie się spędzać ze sobą jak najwięcej czasu (i przy tej trudnej sytuacji nadrobić spore już zaległości), ale chcecie też spędzić trochę czasu sami ze sobą (w swoim pokoju przy książce czy… sami wiecie co Was najlepiej relaksuje). Może warto na te dni przygotować wspólnie z dzieckiem plan działania i potem go w miarę możliwości przestrzegać – taki zaplanowany dzień daje dziecku poczucie bezpieczeństwa!
Dziecko w tym czasie może mieć poczucie straty wielu ważnych dla siebie osób, rzeczy i aktywności. Nie może spotkać się z babcią czy dziadkiem, przyjaciółką czy kolegą z klasy, iść na dodatkowe lekcje angielskiego czy na basen. Należy spokojnie wytłumaczyć dziecku, że tego wymaga obecna sytuacja i Wasze wspólne bezpieczeństwo i zapewnić, że kiedy tylko epidemia (choć może nie warto tego słówka zbytnio nadużywać) ustanie będzie możliwość nadrobienia tego, co zostało zaprzepaszczone.
Mamy dziś dostęp do świata wirtualnego. I spędzając na nim sporo czasu możemy odnaleźć mnóstwo propozycji kreatywnego spędzania czasu. Wiadomo, że nie wszystkie znalezione tam pomysły będą do zrealizowania w Waszym domu i z Waszymi dziećmi, ale warto próbować! Pytać dzieci, czy mają ochotę na taką czy inną zabawę, na taki czy inny film.
I tak może już na koniec. Nie traktujmy całej tej sytuacji jako kary! Trzeba siedzieć w domu! Trzeba co chwilę myć ręce! Trzeba „odrobić” swoje przy książkach! Jesteśmy na siebie skazani i musimy to przeżyć! Choć to nie zawsze będzie łatwe to myślmy pozytywnie i takim myśleniem zarażajmy innych, także a może zwłaszcza nasze dzieci i młodzież. Zatem: Zostajemy w domu, bo tu jest bezpiecznie! Myjemy ręce, bo nie chcemy zaprzyjaźniać się z wirusami! Uczymy się i pracujemy, bo chcemy jak najlepiej wykorzystać czas! Jesteśmy ze sobą, bo się kochamy! Cieszymy się byciem ze sobą, bo jak sytuacja wróci do normy, to znów tego czasu dla siebie będziemy mieli mniej!

Ks. Andrzej Jankowski,
psycholog Diecezjalnego Ośrodka Adopcyjno - Opiekuńczego w Toruniu  

 


 

 

ŻYCZENIA NA BOŻE NARODZENIE 2019 r.

Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń, że może z niej uczynić Betlejem
Każdy z nas ma na tyle ciepłe serce, że może przyjąć nowo narodzoną miłość...
Do tego wystarczy tylko wiara, nadzieja a miłość przyjdzie sama.

 

Niech radość Nocy Betlejemskiej napełnia nasze serca, byśmy mogli
głębiej zrozumieć miłość Bożą i dzielić się nią z innymi tak, jak dzielimy się
opłatkiem w wieczór wigilijny.
W tę niezwykłą noc, która zajaśniała światłem, ogarniamy wszystkich
naszą życzliwością, miłością i pamięcią.
Niech Boże Dziecię błogosławi na każdy dzień, a Maryja wspiera swą
matczyną obecnością i wstawiennictwem.

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia składamy
moc serdecznych życzeń,
wielu radosnych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół
oraz realizacji planów w Nowym Roku 2020

Dyrekcja
                                                
oraz Współpracownicy
                                              
Diecezjalnego Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego
w Toruniu

 


 

 

 

30 MAJA - DZIEŃ RODZICIELSTWA ZASTĘPCZEGO

„Dzieci są wiosną rodziny i społeczeństwa, nadzieją, która ciągle kwitnie,
Przyszłością, która bez przerwy się otwiera.”
Jan Paweł II

 

Z okazji Dnia Rodzicielstwa Zastępczego składamy wszystkim Rodzinom Zastępczym
i Prowadzącym Rodzinne Domy Dziecka wyrazy uznania za trud codziennego wychowania i opieki nad powierzonymi dziećmi, zapewnienie im szczęśliwego dzieciństwa i okazaną miłość.
Życzymy pomyślności w życiu osobistym, dużo zdrowia i radości na każdy dzień.
Niech uśmiech dziecka daje wiele satysfakcji i optymizmu.

Z wyrazami szacunku
Grażyna Godlewska i zespół DOAO w Toruniu

 


 

 

 

Diecezja Toruńska

Diecezja Toruńska

www.diecezja-torun.pl

Od 01.01.2020 r. działalność Diecezjalnego Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego w Toruniu jest zadaniem finansowanym ze środków Województwa

Kujawsko-Pomorskiego

Województwo Kujawsko-Pomorskie

www.kujawsko-pomorskie.pl